21 cze 2014

Miss Sporty nail expert

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją kolejnego kosmetyku jaki otrzymałam w ramach współpracy z drogerią Epiekna 24
W tym poście będzie mowa o odżywce do skórek Miss Sporty.


Nail expert manicure to odżywka wzmacniająca skórki paznokci która nawilża je i odżywia, dzięki zawartości witaminy E. Aloes wzmacnia skórki i zapobiega ich zadzieraniu.

Odżywka znajduje się w normalnym opakowaniu jak inne odżywki czy lakiery do paznokci.Ma postać dość gęstego płynu, w którym zatopione są miękkie, zielone kuleczki - nie wiem w jakim celu, bo chyba nie do peelingu.Jak dla mnie są bezużyteczne i wyjątkowo irytujące nic nie robią.
Aplikuje się ją  podobnie jak lakier, czyli za pomocą pędzelka.

Moja ocena:

Jest to dziwny produkt, niby odżywka niby peeling.Wrażenie nawilżonych i gładkich skórek mija po kilku minutach.  Zatopione w środku granulki nic nie robią ze skórkami na pewno ich nie peelingują. Nawilżenia skórek, czy w ogóle jakiejkolwiek poprawy ich kondycji nie zauważyłam .Skórki jakie były takie są  Niestety marnie nawilża i nie zmiękcza w związku z czym nie widzę powodu, by kupić ją ponownie.
Z pewnością nie poradzi sobie z mocno przesuszonymi, pozadzieranymi skórkami. Może i cena jest przystępna ale efektów brak wiec szkoda nawet złotówki na taki produkt,dlatego nie polecam.

Odżywka dostępna jest TU w cenie 3,99 zł

Miała ,któraś z Was do czynienia z tym produktem?

10 komentarzy:

  1. Ładny kolor i to wszystko,szkoda:(

    OdpowiedzUsuń
  2. ja bym wolała, mimo niskiej ceny tego kosmetyku coś droższego ale co dobrze i skutecznie działa

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie będę jej próbować - inne odżywki z tego rodzaju mnie zawiodły.

    OdpowiedzUsuń
  4. hy no jak dla mnie wole inne marki;]Zapraszam też do mnie http://loveclaudiaxd.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. nie używałam, ale mam swojego ulubieńca z Eveline ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hm :D
    Kuleczki może mają mieć walor dekoracyjny ?
    Skoro nic się nie dzieje.
    Szkoda, że taka słaba ta odzywka - marka dobra, cena też.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się.. TO jest pierwszy produkt kosmetyczny, który wyrzuciłam.. Nawet żaden ze znajomych nie chciał takiego bubla, zresztą się nie dziwię ;/

    OdpowiedzUsuń