19 maj 2014

Pijawki i ślimaki.

Naturalne zabiegi i kosmetyki od wielu lat robią furorę. Niekonwencjonalne i szokujące są sposobem na naturalne piękno. Pijawki i ślimaki dosłownie wchodzą do salonów kosmetycznych.


Pijawki lecznicze

Hirudoterapia to inaczej leczenie za pomocą pijawek, głównie lekarskich. Wykorzystywane są tylko okazy hodowane w sterylnych laboratoriach. Każdy jednorazowo. Pijaki, które żyją w środowisku naturalnym mogą zarażać chorobami. Zabieg polega na przystawianiu pijawek do skóry – jest bezbolesny, na początku czujemy niewielkie ukłucie. Podczas wysysania krwi, wraz ze śliną, uwalniane są substancje przeciwbólowe z endorfinami i przeciwzakrzepowe – hirudyna oraz przeciwzapalne. Dodatkowo dostają się lipidy i enzymy: lipazy i fosfolipazy, które mają właściwości ochronne i lecznicze podczas gojenia się rany i hormony: androsteron, kortyzol, dehydroepiandrosteron, testosteron, progesteron oraz estradiol. Ślina ma w sobie też substancje, które poprawiają ukrwienie i napięcie skóry. 
Podczas zabiegu przystawia się od 2 do 9 pijawek na wybranym fragmencie ciała na 45 – 90 minut. Potarza się to, co kilka dni. Pijawki są jednorazowego użytku, potem utylizuje się je. Zamiast przystawiania, możemy zrobić kąpiel z 10 – ciu suchych i sproszkowanych pijawek. Odważnym poleca się kąpiel w wodzie, w której przez 6 – 10 dni przebywały pijawki. Można także zrobić specjalną maseczkę: przystawiamy pijawki, które pobierają krew, znieczulając za pomocą hirudyny. Potem wyciska się ją z krwią i nakłada na skórę twarzy, dekoltu oraz szyi. Po 20 minutach zmywamy ją wodą. Zabieg może przynieść natychmiastowe efekty: gładka, jędrna i miękka skóra, a trądzik i stany zapalne zmniejszają się. 
Pijawki są stosowane przez gwiazdy filmowe, np. Demi Moore. Jej sposobem na młodość, jest przystawianie pijawek, co oczyszcza organizm z toksyn – naturalna detoksykacja.
Ślimacza droga
Kolejnym sposobem na urodę jest śluz ślimaczy, który bywa składnikiem wielu kosmetyków, gdyż posiada niesamowite właściwości lecznicze. Śluz Helix Aspersa zawiera glikokoniugaty, który wpływają na kondycję skóry. Jego podstawowe właściwości to: stymulowanie produkcji kolagenu, zachowanie równowagi między kolagenem i elastyną, utrzymaniu odpowiedniego poziomu kwasu hialuronowego, regeneracja, nawilżenie i ujędrnienie skóry, spowolnienie jej starzenia się, wygładzenie rozstępów i zmarszczek oraz zapobieganie kolejnym, leczenie trądziku, ran i uszkodzeń skóry, alergii i oparzeń słonecznych lub po solarium. Dodatkowo to sposób na odbudowę włosów i paznokci. Wszystko to jest możliwe dzięki jego wyjątkowemu składowi: zawiera alantoinę, kwas glikolowy, kolagen i elastynę, naturalne antybiotyki, które pomagają w chorobach skórnych oraz proteiny i witaminy. 

6 komentarzy:

  1. Moja mama używa kremu ze śluzem ślimaka,pisałam o nim jak to moja mamcia jest z niego zadowolona tylko ten zapach mi przeszkadzał i ja bym tego kremu nie chciała ale jej on nie przeszkadza.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś mnie to obrzydza, może jak już będę w podeszłym wieku i kremy przestaną działać to się skuszę... No nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
  3. Krem ze śluzem ślimaka chętnie bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  4. Krem ze śluzem ślimaka czemu nie,ale pijawki brrrr okropność :/
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  5. zabieg z pijawkami nigdy w życiu, ale krem ze śluzem ślimaka czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń