2 kwi 2014

Spirulina, czyli maseczka z alg.

Nastąpił mój pierwszy kontakt ze spiruliną.Jak wiecie do testów od CosmoSpa otrzymałam spirulinę w posaci sypkiej i zaczełam eksperymenty z maseczkami.


Ale zacznijmy od tego czym jest spirulina???

 
Co to jest Spirulina?
Spirulina to zielononiebieska alga, której walory odżywcze i prozdrowotne doceniali już Aztekowie i mieszkańcy Afryki. Składniki spiruliny tworzą unikalną kombinację substancji cennych dla ludzkiego organizmu, co sprawia, że stanowi ona najwyższej, jakości suplement diety. Zawarte w spirulinie pełnowartościowe białko (z zestawem 18 aminokwasów) stanowi minimum 60 proc. objętości preparatu. Spirulina jest też naturalnym źródłem łatwo przyswajalnego żelaza. Spirulina jest też bardzo ceniona w przemyśle kosmetycznym.

Jest bogatym źródłem: protein, witamin B12, A, E, aminokwasów, kwasów tłuszczowych: kwas gamma-linolenowy (GLA), minerałów tj. potas, wapń, magnez, cynk, selen, fosfor, kompleksów cukrowych - enzymów.

Co mówi producent??
SPIRULINA, SERUM Z MORZA, BŁYSKAWICZNA ODNOWA  ALGA o wysokiej wartości odżywczej i potężnych walorach leczniczych. Przeznaczona do każdego typu cery (normalnej, mieszanej, suchej, tłustej, trądzikowej, także wrażliwej i naczynkowej), która potrzebuje natychmiastowego odżywienia, ujędrnienia, nawilżenia, poprawy kondycji skóry.

Cena:9,29zł/20g

Moja ocena

Spirulina jest znanym półproduktem do wyrobu licznych kosmetyków. Najczęściej występuje w postaci proszku, służącym do rozrobienia z wodą i nakładanego na twarz jako maseczka do twarzy i ja tak właśnie postąpiłam i wykonałam maseczkę.Kiedy ją zobaczyłam i powąchałam to przyznam szczerze odechciało mi się wchodzić z nią w bliższe relacje,głównie z powodu jej zapachu  jest on straszny, odrzucający ,przypomina zapach pokarmu dla rybek no cóż w koncu to glony.
Do plastikowego pojemniczka wsypujemy 2 łyżeczki spiruliny i zalewamy wodą(mineralna, niegazowaną) mieszamy do momentu powstania jednolitej masy,trzeba pamiętać by nie dolać zbyt dużo wody bo wtedy maseczka stanie się lejąca i będzie nam spływała z twarzy.

Maskę nakładamy na oczyszczoną buzię ,przed użyciem warto wykonać peeling, który usunie martwe komórki naskórka i wspomoże penetrację dobroczynnych składników spiruliny.Czekamy ok.20-30 min.Po upływie tego czasu zmywamy letnią wodą.Polecam nakładać je grubą warstwą i utrzymywać w wilgoci, na przykład co jakiś czas spryskując skórę wodą termalną.
Co do samej algi to rzeczywiście po wykonaniu maseczki wyraźnie czuć i widać na twarzy jej dobroczynne działanie.Cera stała się bardzo elastyczna,miękka w dotyku i nawilżona.Nie czułam zbyt mocnego ściągnięcia ani suchości.Jedynym jej minusem może być dość ciężkie zmywanie i brudzenie wszystkiego w koło na zielono i jak dla mnie oczywiście zapach ,który strasznie mnie mdlił.
 
Używałyście już spiruliny?Robicie takie papki czy stosujecie jąnp do kąpieli ???Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii na temat tego "smrodka" :)
Podrawiam.

30 komentarzy:

  1. Mam to , zapach straszny :D:D Stosuje podczas kąpieli w wannie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam ale z biochemii urody, efekty nie były szałowe. a zapach trochę rybi ale my kobiety potrafimy dużo znieść :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja jednak nie dam rady .....forma maseczki odpada...

      Usuń
  3. nie używałam ale jestem ciekawa jej ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. jak kiedys bylam w szkole kosmetycznej, to robilysmy sobie takie maseczki algowe. I pokrywalo sie nimi cala twarz, lacznie z powiekami i ustami, zostawiajac jedynie dziurki w nosie, a następnie po 20 minutach zrywalo jednym pociągnieciem ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o kurcze ...tej nie da się całej ściaŋnac a szkoda...

      Usuń
  5. ja nigdy nie używałam takiej maski i powiem Ci, że zainteresowała mnie

    OdpowiedzUsuń
  6. w końcu ktoś mi wyjaśnił co to jest ta spirulina :) ciekawi mnie ten zapach :D no i świetnie to wygląda na twarzy :D miałam kiedyś maseczkę z czarnego błota to dzieci mogłam straszyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w tej równiez można straszyć:D a zapach okropny fuuuu...

      Usuń
  7. Ja bardzo lubię spirulinę,używałam regularnie i efekty była fajne
    Dodatkowo także przyjmuję spirulinę w formie tabletek :)
    Pozdrawiam


    biszkopcik86.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. jestem ciekawa, zapach mnie nie odstrasza, może dlatego, że mam rybki :) chętnie zakupię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak skoro na codzien sie spotykasz z tym zapachem to juz jesteś przyzwyczajona.....ja nie

      Usuń
  9. Kochana ja tak na bardzo szybko :) Zapraszam do siebie na wielkie urodzinowe rozdanie! Z okazji roku istnienia bloga, wybierasz co wygrywasz, wartość rozdania to ponad 250złotych - może się skusisz? Będzie mi miło! Pozdrawiam!
    Kamila
    P.S Bardzo proszę o nie traktowanie tego komentarza jako spamu,ale jako zaproszenie - nie mam jak inaczej Ciebie o moim rozdaniu poinformować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Takiej maseczki jeszcze nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie używałam jeszcze spiruliny, ale kiedyś na pewno przetestuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze nigdy nie miałam przyjemności stosować ale zaciekawiłaś mnie ;)
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. bardzo ładny zielony....dodatkowo cala łazienka może zmienic kolor zaczynając od umywalki:)

      Usuń
  14. Lubię algi, ale zawsze używałam tych z Ziai, które na szczęście nie śmierdzą rybami, których nienawidzę :D. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooooo musze sie rozejrzec za takimi....

      Usuń
  15. Miałam maseczki z tym składnikiem, rzeczywiście śmierdzą dosyć konkretnie. Te moje były w wielkich wiaderkach (dostałam kiedyś jako gratis z pewnej hurtowni). Podzieliłam się z pięcioma osobami (to były litrowe puszki). Czy efekty były jakieś spektakularne? Nie bardzo - mnie nie powaliły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no az tak wielkich efektów nie ma może jak uzywaloby się regularnie ....ja nakładałam ja kilka razy ale przez ten zapach juz wiecej zie na to nie skusze....

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. ja nie wytrzymuje .....strasznie mnie mdli...

      Usuń
  17. Nie używałam tego "smrodka" i jakoś nie jestem jego ciekawa :)

    A tak swoją drogą, ciekawy blog, grafika, osóbka prowadząca :P
    Chyba zagoszczę tu częściej ;)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  18. ja nigdy nie uzywalam ale jestem na to chętna!:D dla urody wiele można zrobic, jak dla mnie najlepsze są tylko naturalne sposoby :)

    OdpowiedzUsuń