1 lut 2014

Essence, Stay Natural Concealer

Dziś recenzja korektora,bierzemy pod lupę korektor z Essence, który nazywa się Stay Natural Concealer. Mój jest w kolorze 01.
 



Lekki korektor w płynie z aplikatorem w pędzelku marki Essence to jeden z tych produktów, które obowiązkowo powinny być w każdej kosmetyczce. Wzbogacony został w witaminę A, która jest niezbędna dla prawidłowego stanu skóry, włosów i paznokci. Delikatnie maskuje niedoskonałości skóry oraz cienie pod oczami. Nie tworzy nieestetycznych smug. Bardzo łatwo się go stosuje dzięki delikatnej szczoteczce. Idealnie pokryje wszelkie niedoskonałości i defekty skóry. Występuje w 4 kolorach:
01 - SOFT BEIGE,
02 - SOFT SAND,
03 - SOFT NUDE,
04 - SOFT HONEY


 Opakowanie:

- napisy się bardzo szybko ścierają
-
aplikator z pędzelkiem,korektor jest wykręcany od dołu co w przypadku tego produktu jest totalnym niewypałem; po przekręceniu produkt bardzo powoli wypływa przez pędzelek co jest kłopotliwe ponieważ trzeba czekać; na początku myślałam, że mam jakiś wadliwy egzemplarz gdyż po przekręceniu kilkanaście razy nie było widać ani grama korektora na pędzelku - pojawił się dopiero kilka minut później, a nawet zdarzało się, że większość wypłynęła dopiero gdy skończyłam robić makijaż
- pojemność 1,5 ml


Moja ocena:
 
- korektor utlenia się - po nałożeniu delikatnie zmienia kolor jednak różnica jest mało zauważalna
- trzeba uważać z ilością bo jak się przesadzi to wchodzi we wszystkie możliwe zmarszczki i załamania podkreślając je
- dla mnie pod oczy jest za ciężki, lepiej się sprawdza na pozostałej części twarzy przy tuszowaniu drobnych niedoskonałości
- konsystencja jest średnio gęsta, lekko kremowa, dzięki czemu kosmetyk dobrze się rozprowadza
- tani i wydajny
- dosyć dobrze kryje cienie i niedoskonałości


 Plusy:
 
- wygodna aplikacja (pędzelek)
- bardzo wydajny, używałam go codziennie na cienie pod oczami
- bardzo dobrze kryje

- bardzo niska cena

Minusy:

- zbiera się w załamaniach pod oczami
niezbyt wygodne opakowanie

Podsumowując korektor jest niedrogi bo kosztuje niecałe 10 zł, więc warto spróbować, szczególnie,jeśli ma on służyć głównie do korygowania drobnych mankamentów.

15 komentarzy:

  1. Chętnie przetestowałabym 03 :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Trochę szkoda, że wchodzi w załamania, ale ogólnie wydaje się całkiem przyjemny ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już od dawna nie używam żadnych korektorów, ale na cienie pod oczami faktycznie by się coś przydało ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam cos podobnego tylko z Loreala :) Polecam

    OdpowiedzUsuń
  5. mialem i dla mnie porazka... pomaranczka

    OdpowiedzUsuń
  6. ooooo fajnie że to przeczytałam ;]http://loveclaudiaxd.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. ja to pewnie nie mogłabym się w kolor wpasować...

    OdpowiedzUsuń
  8. zazwyczaj kupuje te najjasniejsze ;) IVORY :) wszsytkie wyglądaja na za ciemne dla mnie :( a szkoda... przetestowałabym chętnie ;) ostatnio wpadł w moje łapki świetny korektor , z NYC-a jestem zszokowana jego kryciem :) pewnei zapmieszcze lada moment wpis na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja z takimi korektorami w pędzelku sobie nie radzę i zawsze jakoś dziwnie nałożę. Wolę takie w kremie, które można nakładać paluchem.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja sie napalilam ostatnio na korektor z Collection, tego nie mialam :(

    OdpowiedzUsuń
  11. cena zachęca do wypróbowania szczególnie, że generalnie lubię produkty od Essence. niestety obawiam się, że dostępne kolory są dość ciemne ...

    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń