14 sie 2013

Oliwa i lawenda na włosy!

Na rynku mamy obecnie krocie odżywek, maseczek i balsamów do włosów. Ktoś może się zastanawiać, po co jeszcze kombinować z domowymi sposobami. 
Gotowe kosmetyki rzadko zdziałają cuda. Są wygodne, często bardzo przystępne cenowo, mają coraz krótsze czasy działania i nie wymagają półgodzinnego sprzątania łazienki, ale czy naprawdę włosy po nich olśniewają?


Mnie nie bardzo. Bardzo często kończę z przyklapanymi, zbyt miękkimi albo zbyt ciężkimi włosami i zastanawiam się tylko po cichu, ile chemii jestem jeszcze w stanie zaabsorbować. Tymczasem, naturalne kuracje do włosów dają efekty zgoła inne - nie oblepiają włosa silikonem, nie czynią z fryzury puchu, nie irytują skóry głowy. Nawet fryzjerzy za kulisami przyznają, że kompres oliwy z olejkiem lawendowym bije na głowę większość gotowych odżywek.
Zaletą tej kuracji jest jej uniwersalność. Nadaje się najlepiej do włosów normalnych, ale pomaga też suchym i przetłuszczającym się, zwłaszcza zaś tym, mającym kontakt z chlorem, słońcem czy suszarką. I nie ma co się bać tłustego brzmienia tej terapii - po zmyciu jedynym śladem po oliwie będzie blask i niezwykły komfort skóry głowy.
Dlaczego oliwa?
Oliwa z oliwek zawiera kopalnię witamin i enzymów, które mają tą olbrzymią przewagę nad innymi kosmetykami, że są bardzo łatwo wchłaniane przez mieszki włosów i odżywiają włos od wewnątrz. To zresztą nic nowego - kobiety z basenu Morza Śródziemnego od czasów antycznych używały oliwy do pielęgnacji cery i włosów, i na tyle problemów urodowych co my dzisiaj nie narzekały. Oliwa ma silne właściwości przeciwzapalne, koi, wzmacnia ochronę i odżywia.
Dlaczego lawenda?
Poza właściwościami czysto aromaterapeutycznymi - relaks, uspokojenie, przyjemność - olejek esencjonalny z niebieskich kwiatków ma olbrzymi zakres właściwości leczniczych. Lawendę zaleca się do poprawy krążenia, likwidacji łupieżu, grzybicy, stanów zapalnych z łuszczeniem.

Receptura
Nic prostszego. Pół szklanki oliwy z oliwek mieszamy w słoiczku z dwunastoma kroplami olejku lawendowego, po czym wkładamy do garnka z gorącą wodą, aby podgrzać kompres. Unikajmy wrzątku i mikrofalówki, bo zbyt wysokie temperatury niszczą niektóre witaminy. Ciepłą, ale nie gorącą mieszankę rozprowadzamy delikatnie na całej długości włosów i wmasowujemy. Na całość zakładamy worek foliowy i ręcznik i odczekujemy pół godziny. Dokładnie zmywamy mieszankę z użyciem zwykłego szamponu i jeśli mamy czas pozostawiamy na naturalnego wyschnięcia. Efekt jest naprawdę natychmiastowy - zaś przy cotygodniowym powtarzaniu procedury mamy szansę na odhodowanie wspaniałych, zdrowych włosów.

5 komentarzy:

  1. olejowaie zaczynam jesienią. oliwa jest bardzo wszechstronna

    OdpowiedzUsuń
  2. Oliwy używałam nie raz, ale lawendy jeszcze nie :) Na pewno wypróbuję ten przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepis super :) Muszę go kiedyś wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam zapach lawendy! :) działa bardzo kojąco:)

    OdpowiedzUsuń